You are hereStadiony i miasta Euro 2012 / Wrocław - Stadion Miejski / Wrocław: stadion bez kredytu

Wrocław: stadion bez kredytu


By euro 2012 - Posted on 19 maj 2010

wroclaw_projekt.jpg

Spółka Wrocław 2012 zerwała negocjacje z konsorcjum pięciu banków w sprawie kredytu na budowę stadionu na Maślicach. Władze miasta zapewniają jednak, że nie będzie problemu ze sfinansowaniem najważniejszej inwestycji na Euro 2012. O tym, że na stadion zaciągnięty zostanie kredyt, wiadomo od września - 500 mln zł ma pożyczyć spółka Wrocław 2012, by dług nie obciążał budżetu miasta.

W grudniu 2009 roku ogłoszono przetarg, do którego zgłosił się tylko jeden oferent - konsorcjum pięciu banków: Pekao SA, PKO BP, ING, BRE Bank, Nordea. Od tego czasu miasto i spółka prowadziły z nimi negocjacje o warunkach udzielenia kredytu. W kwietniu - jako jego zabezpieczenie - miasto przekazało aportem do spółki Wrocław 2012 część działki, na której budowany będzie stadion. Banki uznały także, iż spłata całości zobowiązań (kredyt na 14 lat) musi być zabezpieczona w budżecie miasta, bo nie wiadomo, czy spółkę Wrocław 2012 będzie stać na spłatę kolejnych rat z odsetkami. Zgodę na takie rozwiązanie miała w czwartek dać rada miasta. Urzędnicy przekonywali, że po decyzji radnych podpisanie umowy kredytowej będzie już jedynie formalnością.

W poniedziałek władze miasta i spółki Wrocław 2012 ogłosiły jednak, że unieważniają dotychczasowe postępowanie negocjacyjne. Wiceprezydent miasta Maciej Bluj wyjaśnił, że stało się tak, bo banki po raz kolejny poprosiły o przesunięcie terminu podpisania umowy.

- Musieliśmy tę sytuację przeciąć. Prawdopodobnie banki, które stworzyły konsorcjum, nie były w stanie dogadać się między sobą w sprawie naszego kredytu. Wiemy, że w części z nich zgody na podpisanie umów kredytowych zapadają w zagranicznych centralach. To znaczenie komplikuje procedurę. Nie chcieliśmy dłużej czekać, stąd nasza decyzja - tłumaczy Bluj.

W środę spółka Wrocław 2012 ogłosi nieograniczony przetarg, który wyłoni nowego kredytodawcę. Według zapewnień Bluja i pełnomocnika miasta ds. Euro 2012 Michała Janickiego nie ma niebezpieczeństwa, że zabraknie pieniędzy na budowę stadionu. - Rozmowy z konsorcjum zaczynaliśmy, gdy na rynkach finansowych panował kryzys. Banki łączyły się w konsorcja, bo bały się samodzielnie podejmować ryzyko. Teraz sytuacja się polepszyła. Mamy już sygnały od banków, że są zainteresowane w pojedynkę kredytować inwestycję - przekonuje Janicki.

W poniedziałek do urzędu wpłynęło pismo od lidera konsorcjum, PKO BP, potwierdzające, że dotychczasowi jego uczestnicy "podtrzymują możliwość udzielenia finansowania". Urzędnicy spodziewają się, że niektóre banki tworzące konsorcjum weźmą udział w nowym przetargu.

Bluj: - Warunki pozostają te same - 500 mln zł na 14 lat oraz zabezpieczenie spłaty kredytu w budżecie miasta. Wybierzemy ofertę, która będzie tańsza, czyli niżej oprocentowaną.

Przetarg zostanie rozstrzygnięty w ciągu miesiąca. Na razie miasto buduje stadion za własne pieniądze. Pierwsza transza kredytu potrzebna będzie w drugiej połowie roku.

Decyzja o zerwaniu negocjacji z bankami zaskoczyła radnych miejskich. Piotr Babiarz, szef klubu PiS: - Uchwała, którą mamy głosować, zrobiona była na warunkach wynegocjowanych z konsorcjum. Nikt nie informował nas, że porozumienie jest zagrożone. Będziemy prosić o wyjaśnienia.

Leon Susmanek, wiceprzewodniczący klubu PO: - Oczekujemy od prezydenta informacji w tej sprawie. Przecież mamy zdecydować o wieloletnim zobowiązaniu na 500 mln złotych.

Janicki i Bluj w poniedziałek deklarowali, że mimo nowej sytuacji uchwała zostanie poddana pod głosowanie. - Być może później trzeba będzie poprawić konkretne zapisane w niej kwoty, wysokości rat i odsetek. Tak czy inaczej radni muszą potwierdzić, że miasto jest gotowe w tej sprawie wspierać spółkę Wrocław 2012 - tłumaczył Bluj.

Źródło: wroclaw.gazeta.pl

Etykietowanie








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja