You are hereStadiony i miasta Euro 2012 / Stadion Narodowy - Warszawa / Stadion Narodowy: opóźnienia w budowie
Stadion Narodowy: opóźnienia w budowie
Do Euro 2012 zostało równe 400 dni. Do zapisanego w umowie terminu zakończenia budowy Stadionu Narodowego - tylko 56. Tymczasem do wykonania została jeszcze ogromna ilość prac. Najbardziej widoczne braki to niekompletny dach z włókna szklanego nad trybunami. Jest montowany od ok. 40 dni. W tym czasie zainstalowano 19 segmentów, a w sumie ma ich być 72. Utrzymanie dotychczasowego tempa montażu oznacza przekroczenie terminu 30 czerwca zapisanego w umowie z wykonawcą - konsorcjum firm pod wodzą austriackiej Alpine.
- Czas montażu uzależniony jest od warunków atmosferycznych. Przy sprzyjających warunkach zakładamy instalowanie dwóch płatów dziennie - pociesza Karolina Szydłowska, rzeczniczka konsorcjum wykonawców.
Drugi widoczny brak to krzesełka na trybunach. Robotnicy zaczęli je zakładać miesiąc temu. Przez ten czas zainstalowali zaledwie trzy tysiące czerwonych i srebrnych siedzisk. A stadion ma mieć ponad 58 tys. miejsc. - Wykonano jednak już ponad 90 proc. otworów potrzebnych do montażu - mówi Szydłowska.
Do zrobienia wewnątrz pozostały głównie prace wykończeniowe, ale także montaż instalacji sanitarnych i elektrycznych. Opóźniają się, tak samo jak budowa systemu przeciwpożarowego.
Na budowie pracuje blisko trzy tysiące ludzi. Robotnicy byli na placu budowy nawet w weekend majowy - wykonywano wtedy roboty ziemne oraz prace przy instalacjach elektrycznych. Ale mimo mobilizacji z budową stadionu do 30 czerwca nie zdążą.
22 lipca na stadionie miał się odbyć dzień otwarty. 6 sierpnia zaplanowano widowiskowe zawody w motocyklowych akrobacjach Red Bull X Fighters. A 27 sierpnia ma się odbyć wielka impreza otwarcia - występy gwiazd, orgia laserów i świateł.
- Harmonogram tych imprez się nie zmienia - zapewnia Rafał Kapler, prezes NCS. - 6 sierpnia stadion będzie gotowy, no, może np. najniższy poziom garaży jeszcze nie przejdzie wszystkich odbiorów.
Żeby dotrzymać terminów imprez, NCS zmienia zamówienie dla Alpiny tak, by szybciej zajmowała się tymi fragmentami stadionu, które są potrzebne dla organizacji widowisk. Bez żalu Rafał Kapler zrezygnował na przykład nie tylko z powierzchni wspólnych biur pod trybunami stadionu, ale i z... murawy boiska. Trawa pojawi się dopiero po akrobacjach Red Bulla. Na krótko - operator stadionu już zdecydował, że na boisku nie będzie stałej murawy. Będzie dowożona z plantacji tylko na mecze. W organizowaniu koncertów i imprez tylko by przeszkadzała.
Zmiana zakresu kontraktu oznacza, że wykonawca prawdopodobnie nie zapłaci słonych kar - umowa przewidywała, że za każdy dzień opóźnienia trwającego krócej niż dwa tygodnie budowlańcy zapłacą 1,25 mln zł, a za każdy kolejny dzień - 6,25 mln zł. Trzeba pamiętać, że nie tylko Alpine wykańcza stadion - za prawie 42 mln zł roboty wykończeniowe w pomieszczeniach centrum konferencyjnego, tzw. Biznes Klubu, a także klubu kibica i w lożach dla VIP-ów przeprowadzi konsorcjum firm pod wodzą spółki Aluglass Realizacja. Ostatnie pomieszczenia będą gotowe dopiero na jesieni - centrum konferencyjne ma zacząć działać w październiku.
Termin zakończenia budowy stadionu już raz został przesunięty. Gdy podpisywano umowę z wykonawcą, budowę miał skończyć do 16 maja 2011 r. Ale rok temu wykonawca dostał dodatkowe 57 dni. Rafał Kapler uspokajał wtedy, że nie ma się czym martwić, bo w rozmowach z UEFA i tak zadeklarowaliśmy, że stadion będzie gotowy w czerwcu 2011 r.
- Nie ma znaczenia, czy Stadion Narodowy zostanie oddany do użytku pod koniec czerwca, w lipcu, czy na początku sierpnia - mówi Mikołaj Piotrowski, rzecznik spółki PL.2012 nadzorującej polskie przygotowania do Euro 2012. - Ważne jest, że będzie gotowy z kilkumiesięcznym buforem czasowym przed mistrzostwami, że jeszcze przed zaplanowanym na 6 września meczem Polska-Niemcy stadion zostanie przetestowany na wielotysięcznych imprezach masowych. UEFA przejmie stadion dopiero na miesiąc przed Euro 2012 - przypomina.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl