You are hereSpółka PL.2012 / Euro 2012: zespół kryzysowy ds. inwestycji

Euro 2012: zespół kryzysowy ds. inwestycji


By euro 2012 - Posted on 03 czerwiec 2011

Pierdole_nie_robie.jpg

Chińska firma Covec budująca dwa odcinki autostrady A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą powinna w ciągu tygodnia uporządkować plac budowy, na którym nic się nie dzieje. Problemy są również z innymi inwestycjami drogowymi - dodatkowo coraz więcej kłopotów pojawia się na budowie Stadionu Narodowego w Warszawie.
W tej sytuacji odpowiadająca za przygotowania Euro 2012 spółka PL.2012 powołała zespół kryzysowy, który analizuje wszystkie inwestycje związane z Mistrzostwami Europy.

– Covec ma przedstawić plan spłaty zobowiązań i gwarancje dalszego finansowania inwestycji. Jeżeli tego nie zrobi, umowa zostanie wypowiedziana – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Wraz z wypowiedzeniem Covec otrzyma rachunek na ok. 740 mln zł. – To kara za zerwanie umowy i za wynikający z opóźnień brak wpływów z eksploatacji płatnej trasy – wyjaśnia Andrzej Maciejewski, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. Jednocześnie zostanie wprowadzony plan B – do czerwca 2012 r. drogę do stanu przejezdności doprowadzi inna firma.

To nie pierwsza inwestycja drogowa, która miała być gotowa na Euro 2012, a z którą są problemy. W lutym z budowy małopolskiego odcinka autostrady A4 wycofało się konsorcjum NDI i SB Granit, przez co cała trasa na Ukrainę nie będzie gotowa na czas.

Fatum wisi nie tylko nad drogami – coraz więcej problemów pojawia się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Buduje go konsorcjum pod wodzą Alpine Bau. Wadliwe są schody ewakuacyjne, przeciekają trybuny. Oddanie tej sztandarowej inwestycji Euro 2012 do 30 czerwca 2011 r. jest nierealne.

Premier Donald Tusk zapowiedział wczoraj, że w sprawie opóźnień na autostradzie A2 i Stadionie Narodowym zasugeruje "rozwiązania twarde". Jednak jeśli plan B się nie powiedzie, autostrada powstanie nawet ponad rok później - dodatkowo będzie droższa. Chińska firma zadeklarowała, że dwa odcinki (łącznie 50 km) wybuduje za 1,3 mld zł. Inni wykonawcy żądali co najmniej 1,72 mld zł.

Nie wiadomo, czy to nie koniec niespodzianek związanych z Euro 2012. Odpowiadająca za przygotowania do mistrzostw spółka PL.2012 powołała zespół kryzysowy, który analizuje wszystkie realizowane na Euro inwestycje.

– Te kłopoty to m.in. konsekwencja rozstrzygania przetargów po zaniżonych cenach – mówi Adrian Furgalski, ekspert w dziedzinie transportu. Na przykład w Niemczech wybór oferty wyłącznie na podstawie ceny jest zakazany. – Zasadę tę wprowadzono w XIX wieku, gdy runął most wybudowany przez najtańszą firmę – mówi Grzegorz Wicik, radca prawny z Instytutu Zamówień Publicznych.

W większości krajów UE kładzie się nacisk na wybór oferty "najkorzystniejszej ekonomicznie", co nie oznacza najtańszej.

Źródło: rp.pl

Etykietowanie








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja