You are hereEuro 2012 a gospodarka / Euro 2012: nie zrealizujemy planów drogowych

Euro 2012: nie zrealizujemy planów drogowych


By euro 2012 - Posted on 08 czerwiec 2010

a2.jpg

Zapowiedzi były imponujące - na Euro 2012 zbudujemy ok. 2,1 tys. km dróg ekspresowych i ok. 1000 kilometrów autostrad. Rok później kolejny rząd zweryfikował plany – będzie ok. 1000 km dróg ekspresowych, ale powstaną wszystkie autostrady. Jak to wygląda na dwa lata przed mistrzostwami Euro 2012? Na pewno wybudujemy ok. 700 km dróg ekspresowych i ok. 700 – 800 km autostrad.

Już wiadomo, że 40-km odcinek trasy A1 między Strykowem a Tuszynem będzie gotowy dopiero w drugiej połowie 2013 roku. Przetargi na budowę kolejnych ok. 140 km mają zostać ogłoszone w maju lub czerwcu. Czas realizacji inwestycji zapewne nie będzie krótszy, bo trasę trzeba nie tylko zbudować, ale i zaprojektować. Cały 180-km odcinek A1 miała budować Autostrada Południe na podstawie koncesji. Spółce nie udało się jednak uzyskać finansowania w bankach komercyjnych i na początku tego roku budowę przejęło państwo. Zgodnie z deklaracjami ze stycznia tego roku trasa miała powstać do Euro 2012.

Nie jest także pewne, czy uda się dokończyć na czas budowę ostatniego odcinka A1 między Świerklanami a Gorzyczkami na granicy z Czechami. Po wyrzuceniu dotychczasowego wykonawcy nowy przetarg został ogłoszony na początku kwietnia.

Wątpliwości budzi też to, czy uda się przed mistrzostwami wybudować 90-km odcinek trasy A2 z Łodzi do Warszawy. – Autostrada ma być przejezdna, czyli poza wylanym asfaltem nie będzie nic, ale nawet i na taki program minimum harmonogram jest bardzo napięty – mówi Adrian Furgalski, dyrektor ZDG TOR. – Jeżeli powtórzą się zimy równie ostre jak w tym roku, inwestycji nie uda się zakończyć na czas. Niepokojące jest też to, że za kilka tygodni Chińczycy, którzy budują w sumie 50 km tej trasy, powinni wchodzić na budowę, tymczasem nie widać, by ściągali maszyny i ludzi.

Także drogi ekspresowe łączące miasta, w których będą rozgrywane mecze, będą wielkimi placami budowy. – Budowa trasy S7 z Koszwał do Elbląga potrwa do 2013 roku, jej odcinka koło Płońska – do 2014 r. Część odcinków drogi S5 między Poznaniem a Wrocławiem zostanie oddana dopiero pod koniec 2012 r. – przyznaje Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Praktycznie żadna z dróg, które miały być zgodnie z deklaracjami z 2007 roku gotowe na transport kibiców, nie zostanie w całości wybudowana czy zmodernizowana.

– W większości nowych inwestycji prace będą prowadzone po nowym śladzie, więc na istniejące drogi to nie wpłynie – mówi Marcin Hadaj. – W miejscach, gdzie prace będą kolidowały z głównymi potokami ruchu, na czas Euro w maksymalny sposób będziemy go usprawniać. Konkretne rozwiązania techniczne nie są jeszcze znane, w grę wchodzi ręczne sterowanie ruchem, dopuszczanie do ruchu tymczasowego częściowo gotowych odcinków, przygotowywanie lokalnych objazdów itp.

Marazm urzędniczy i składanie nierealnych obietnic to zdaniem Wojciecha Malusiego, prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, powód opóźnień w realizowaniu inwestycji.

– To kwestia ambicji. Zbyt długo chcieliśmy pokazać, że uda nam się zakończyć wszystkie prace do mistrzostw w 2012 roku. W końcu też kurczowo rząd przestał się trzymać hasła o drogach „przejezdnych” na Euro – dodaje Marek Michałowski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Dla ekspertów opóźnienia nie są zaskoczeniem. – Po niepo- wodzeniu współpracy z partnerami prywatnymi na kluczowych odcinkach tras A2 i A1 wszyscy eksperci twierdzili, że ukończenie ich do połowy 2012 r. jest niemożliwe – mówi Jerzy Polaczek, były minister transportu.

– Już w 2007 roku było wiadomo, że nie uda się wybudować zapowiadanych 3 tys. km tras – podkreśla Malusi. Jak twierdzi, opóźnienia już nie uda się nadrobić. Program budowy dróg opiewał na 120 mld zł. Do tej pory wydaliśmy ok. 30 mld zł. W dwa lata nie uda nam się wydać kolejnych 90 mld zł – mówi Malusi. Jak szacuje, w tym roku rząd wyda na budowę nowych dróg ok. 20 mld zł z zaplanowanych ok. 32 mld zł.

Nieco optymistyczniej do możliwości administracji rządowej podchodzi Marek Michałowski. – W tym roku do firm budowlanych może trafić nawet ok. 24 mld zł. Ten rok jest dużo lepszy od poprzedniego. Firmy budowlane pracują praktycznie na pełnych obrotach – podkreśla.

Źródło: rp.pl

Tak się zastanawiam, dlaczego nie można zmusić wykonawcę do pracy na trzy zmiany, przez 24 godziny na dobę? Owszem, będzie to trochę droższe, ale znacznie przyśpieszy prace. Jak jadę samochodem i widzę, że jeden robotnik zamiata a reszta ma przerwę i chleje piwo, to nie dziwię się, że są opóźnienia. Trzeba się przyglądnąć zwykłym robotnikom, bo nie tylko urzędnicy są winni. Trzy zmiany, praca bez 4 godzinnych przerw na chlanie, premia dla wykonawcy za oddanie pracy przed terminem (każdy tydzień przed zwiększa premię) i kurde nagle się okaże, że się da. Ale trzeba pomyśleć, a co jeśli to zaboli?

zbudować i oddać do użytku to nie sztuka, sztuką jest zrobić to dobrze. takie inwestycje wymagają na bieżąco weryfikacji i podejmowania bardzo trudnych decyzji, rozwiązywania tysiąca problemów których nie sposób przewidzieć na etapie projektowania. wiem to z doświadczenia.

Problem tkwi u wykonawcy. Sam dobrze pamiętam jak był budowany węzeł Murckowski z Autostradą A4. Można powiedzieć, że musieli rozebrać cały stary i od podstaw zbudować nowy węzeł nie zamykając przy tym ruchu. Dziennie jeździłem tamtędy do pracy i z powrotem, a węzeł rósł w oczach. Nieważne czy lało czy nie. Czy była godzina 23 czy 5 rano, światła się świeciły i non stop pracowali poza niedzielą.( Pozdrawiam firmę Budimex :) Każdy dobrze wie że takie firmy pracują za określone pieniądze. Im wcześniej skończą tym wcześniej zaczną nowy przetarg by więcej zarobić. Wszystko zależy od firmy, która podejmuje się wyzwania. U mnie kanalizacje na odcinku 2 km kopali miesiąc :/. A zawsze jak tamtędy przejeżdżałem to panowie albo siedzieli w koparce, albo kawa, albo śniadanie, albo lało i przerwa, albo piwko, albo praca na zmianę czyli jeden w koparce a 10 pod drzewkiem i co i znowu zasłużona przerwa bo ileż można robić.








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja