You are hereEuro 2012 a gospodarka / Zmiana finansowania inwestycji drogowych

Zmiana finansowania inwestycji drogowych


By euro 2012 - Posted on 31 lipiec 2009

autostrada2

Do końca roku Bank Gospodarstwa Krajowego ma zebrać na drogi aż 7,85 mld zł z obligacji infrastrukturalnych, ale na razie ma pewne tylko... 600 mln zł. Na drogi na Euro 2012 przez pięć lat rząd PiS postanowił wydać 121 mld zł, z czego prawie 100 mld zł miał przekazać bezpośrednio budżet państwa. Część tej kwoty po zakończeniu inwestycji zrefunduje nam UE. Rząd PO-PSL oficjalnie nie zmienił uchwały w sprawie tego programu, jednak faktycznie jest on zmieniany już od zeszłego roku. W 2008 r. według pierwotnego programu na inwestycje drogowe miało pójść 20,8 mld zł, dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Szkopuł w tym, że większości inwestycji drogowych nie zapisano w budżecie "na sztywno", lecz w rezerwach budżetowych, które łatwo obciąć. I budżet drogowy faktycznie dwukrotnie obcinano, m.in. z powodu opóźnień w podpisywaniu kontraktów na budowę nowych dróg. A pod koniec roku Ministerstwo Finansów nie przekazało Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad 1,1 mld zł na opłacenie rachunków za wykonane już prace. W efekcie na drogi w zeszłym roku wydano zaledwie 13,6 mld zł.

W tym roku sytuacja się powtarza. Według pierwotnego programu na drogi miało pójść ponad 32 mld zł. W budżecie na początku roku rząd zaplanował jednak tylko 28 mld zł, a w lipcu po nowelizacji budżetu zostało 22,7 mld zł.

Jednocześnie rząd postanowił wprowadzić rewolucję w finansowaniu inwestycji drogowych.

Dotąd zakładano, że na inwestycje GDDKiA będzie dostawać pieniądze głównie z budżetu. Część miał dołożyć Krajowy Fundusz Drogowy (KFD), który zbiera rocznie ok. 1,3 mld zł z opłat doliczanych do każdego litra paliwa na stacjach benzynowych. Okazjonalnie Fundusz zaciągał niewielkie kredyty, rzędu kilkuset milionów złotych.

Teraz rząd postanowił, że od tego roku budżet zacznie się wycofywać z bezpośredniego finansowania inwestycji drogowych. Zajmie się tym wyłącznie KFD, który zostanie przekształcony w gigantyczny fundusz inwestycyjny niezależny od budżetu. - Od 2010 r. Krajowy Fundusz Drogowy będzie wyłącznym źródłem finansowania inwestycji drogowych. W tym roku możliwe jest jeszcze finansowanie z budżetu - podkreślał wczoraj wiceminister infrastruktury Radosław Stępień. Już w tym roku KFD ma finansować większość inwestycji drogowych. W 2009 r. Fundusz ma wydać 16,5 mld zł, z tego 14,3 mld zł na budowę nowych dróg - zapowiedział Stępień.

Rząd zakłada, że większość tej góry pieniędzy uda się zebrać na rynku kapitałowym, sprzedając specjalne obligacje infrastrukturalne. Problem jest palący, bo już do końca maja GDDKiA wydała 5,7 mld zł, a dodatkowych pieniędzy obiecywanych przez rząd z KFD jeszcze nie było.

Obligacje będą oferowane wybranym inwestorom instytucjonalnym i być może będą notowane na regulowanym rynku pozagiełdowym CeTO. Ze sprzedażą papierów nie powinno być problemów, bo emisja jest też gwarantowana przez Citi Handlowy - jak powiedział rzecznik banku Paweł Zegarłowicz. Prezes BGK Paweł Fąfara przypomniał też, że bank szykował tę emisję już od początku roku, zgodnie z ówczesnymi planami rządu.

Szkopuł w tym, że według obecnych planów rządu do końca roku na budowę dróg BGK powinien sprzedać obligacje o wartości 7,85 mld zł - aż 13 razy większej niż zakładano kilka miesięcy temu. Czy to realne? - Jestem przekonany, że do końca tego roku, jeśli warunki ekonomiczne nie zmienią się zasadniczo, Polska będzie zyskiwać na atrakcyjności dla inwestorów ze względu na wyniki gospodarcze - powiedział Sławomir Sikora i dodał, że obligacje infrastrukturalne mogą kupować także inwestorzy zagraniczni. A Paweł Fąfara dodał, że kolejna w tym roku nowelizacji ustawy o KFD, nad którą kończą się pracę w Senacie, przewiduje sprzedaż obligacji infrastrukturalnych także na aukcjach Narodowego Banku Polskiego.

Ostatnio kontrakty na nowe drogi są o jedną trzecią tańsze od kosztorysów. Ale w zeszłym roku GDDKiA umawiała się na ceny nawet o 50 proc. wyższe niż w kosztorysach. Rachunki za jedne i drugie inwestycje trzeba będzie płacić mniej więcej w tym samym czasie, więc obecne oszczędności mogą zostać wyrównane przez wyższe wydatki z przeszłości.

Budżet drogowy jest tak napięty, że w tym roku rząd postanowił, że KFD zaciągnie w Europejskim Banku Inwestycyjnym 480 mln euro kredytu, aby zdobyć pieniądze na inwestycje już wcześniej częściowo spłacone, takie jak część autostrady A6 pod Szczecinem czy autostrada A1 z Gorzyczek do Sośnicy. Na dodatek część pieniędzy z opłaty paliwowej na budowę dróg (200 mln zł w br. i 100 mln zł od przyszłego roku) rząd postanowił przekazać samorządom na zakup wagonów kolejowych.

GDDKiA będzie też miała mniej wykorzystywanych na utrzymanie dróg pieniędzy z akcyzy od paliw. W czasie nowelizacji kwotę tego odpisu zmniejszono z ok. 11 do 7,8 mld zł, bo fiskus prognozuje w tym roku spadek wpływów z akcyzy od paliw.

Źródło: gospodarka.gazeta.pl

Etykietowanie








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja