You are hereStadiony i miasta Euro 2012 / Wrocław - Stadion Miejski / Wrocław: umowa z wykonawcą stadionu zerwana!

Wrocław: umowa z wykonawcą stadionu zerwana!


By euro 2012 - Posted on 31 grudzień 2009

wroclaw_projekt.jpg

Wrocławski stadion na Euro 2012, na 42 tys. widzów za 725 mln zł miało wybudować grecko-polskie konsorcjum, na które składają się firmy Mostostal i J&P Avax. Wykonawca obiecywał, że obiekt będzie gotowy na przełomie 2010 i 2011 roku. Po zerwaniu umowy raczej nie będzie dotrzymany. Decyzja o wyrzuceniu Mostostalu jest zaskakująca, bo od kilku miesięcy o żadnych opóźnieniach w budowie mowy nie było. Pod koniec lipca, gdy we Wrocławiu był szef UEFA Michel Platini, prezydent Dutkiewicz zapewniał, że prace na Maślicach idą zgodnie z harmonogramem. W październiku, gdy odpowiedzialna za organizację Euro spółka PL.2012 opublikowała swój master plan, Wrocław przedstawiany był jako lider wśród polskich miast przygotowujących się do mistrzostw. W dokumencie oceniającym m.in. postęp prac związanych z turniejem o żadnych opóźnieniach nie było mowy.

- Wysłaliśmy dokumenty wypowiadające umowę z Mostostalem. Od września dopominaliśmy się u wykonawcy, żeby przyspieszył tempo prac. Obiecywał, że to zrobi, ale nie dotrzymał słowa - mówił prezydent Dutkiewicz na specjalnie zwołanej konferencji. - Gdyby w tym tempie posuwały się prace, stadion powstałby za osiem lat.

Czarny scenariusz potwierdzała zamówiona przez miasto ekspertyza Instytutu Konstrukcji Budowlanych Politechniki Poznańskiej. Wynikało z niej, że opóźnienia będą coraz większe.

Na koniec tego roku stadion powinien być gotowy w 40 proc. Jest jedynie w siedmiu. Zgodnie z harmonogramem prac wykonawca powinien już zakończyć budowę pierwszego poziomu i montować słupy na drugim. Tymczasem poziom pierwszy gotowy jest w 15 proc. 1 stycznia miał zostać dokonany odbiór całej konstrukcji żelbetowej garażu. Ale na dziś jest on gotowy tylko w 23 proc.

Niedotrzymywanie terminów to niejedyny zarzut pod adresem Mostostalu. Z informacji przedstawionych w środę przez miejskich urzędników wynika, że nad inwestycją właściwie już nikt nie panował.

* Na budowie doszło do tzw. łańcuszka podwykonawców. Choć formalnym wykonawcą jest Mostostal, to większość prac zlecił mniejszym firmom - one kolejnym, a te jeszcze innym. Zatrudniając każdego podwykonawcę, Mostostal powinien wystąpić o zgodę, ale nigdy tego nie robił.

* Kontrolą budowy mieli zajmować się specjaliści z firmy J&P Avax, doświadczonej w pracach przy obiektach sportowych. Ale okazało się, że rzadko pojawiali się na spotkaniach.

* Od września do listopada Mostostal trzykrotnie był wzywany do opracowania i przedstawienia planu naprawczego. Władze miasta odpowiedzi się nie doczekały. Teraz chcą od firmy 73 mln zł odszkodowania.

Przedstawiciele Mostostalu wczoraj nie chcieli komentować sprawy. Oficjalne stanowisko firma ma przedstawić na początku stycznia. Kinga Drózd z biura prasowego Mostostalu zaprzecza jednak, by ktokolwiek z władz Wrocławia zgłaszał uwagi co do terminowości przebiegu robót na stadionie. - Nie docierały do nas żadne sygnały, że zagrożony może być ostateczny termin realizacji stadionu. Ten kontrakt jest dla nas priorytetowy i liczymy, że pozostaniemy we Wrocławiu - powiedziała.

Wyrzucenie Mostostalu z budowy to poważny problem, ale Dutkiewicz zapewnia, że stadion na Maślicach powstanie przed Euro 2012. Plan awaryjny jest już wdrażany. W czwartek prezydent spotyka się z przedstawicielami firmy Max Bögl. Niemcy startowali w przetargu na budowę wrocławskiego stadionu, ale ostatecznie zostali z niego wykluczeni. Max Bögl oferował, że wybuduje stadion za 755 mln zł. Wrocław liczy, że Max Bögl przejmie kontrakt od Mostostalu. Do tej operacji nie trzeba nowego przetargu. Prawo o zamówieniach publicznych zezwala odstąpić od jego organizacji ze względu na wyjątkową sytuację nie wynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć i kiedy wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów jego udzielenia.

Dutkiewicz: - Umowę moglibyśmy podpisać za dwa, trzy tygodnie. Opóźnienie spowoduje, że wprawdzie nie uda się dotrzymać pierwotnego planu oddania stadionu pod koniec 2010 roku, ale byłby on gotowy późną wiosną 2011. To bezpieczny termin. Poinformowałem o tym zarówno UEFA, jak i PZPN.

Decyzją władz miejskich zaniepokojony jest Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski. Na poniedziałek zwołuje on nadzwyczajne posiedzenie dolnośląskiego komitetu ds. Euro 2012, na którym chce poprosić prezydenta Dutkiewicza o wyjaśnienia.

O tym, że Wrocław może skorzystać z przyspieszonej procedury wybory formy, która zbuduje stadion, poinformował w środę także minister sportu Adam Giersz. Ale jednocześnie ostrzegł, że budowany we Wrocławiu obiekt musi być gotowy do czerwca 2011 roku. - W innym przypadku będzie konieczność zastosowania alternatywnych rozwiązań, np. wykorzystania zmodernizowanych stadionów w Chorzowie bądź Krakowie - zaznaczył.

Do kłopotów Wrocławia odniósł się w środę także premier rządu Donald Tusk. - Minister sportu zapewnił mnie, że nie ma żadnego ryzyka z zakończeniem budowy stadionu i zorganizowaniem meczów we Wrocławiu - powiedział. Szef rządu decyzję o zerwaniu kontraktu z Mostostalem nazwał "dobrą w sensie wychowawczym". - Jeśli wykonawca postępuje niezgodnie z umową, to powinien być z roboty wyrzucony - mówił.

Ze spokojem sytuację we Wrocławiu ocenia PZPN. Grzegorz Lato, prezes związku: - Prezydent Dutkiewicz poinformował mnie o wszystkim. Jestem pewien, że Wrocław wywiąże się ze swoich zobowiązań i na czas będzie miał stadion gotowy. Przy wielkich inwestycjach kilkumiesięczne poślizgi nie są rzeczą nadzwyczajną.

Źródło: wroclaw.gazeta.pl

Etykietowanie








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja