You are hereStadiony i miasta Euro 2012 / Stadion Narodowy - Warszawa / Trzy koncepcje Stadionu Narodowego

Trzy koncepcje Stadionu Narodowego


By euro 2012 - Posted on 18 listopad 2007

Jaki Stadion Narodowy - nawiązujący do wiklinowego koszyka czy może do klimatu parku Skaryszewskiego? Rozmowy z architektami trzech konsorcjów rekomendowanych przez poprzednią minister sportu, Elżbietę Jakubiak, do zaprojektowania narodowej areny. Minister sportu nie zdecydowała się na wybranie jednego kandydata, który zaprojektuje stadion, bo odchodzi ze stanowiska. Nowy minister, powinien dokonać ostatecznego wyboru do końca listopada.

Powyższy termin daje architektom tylko osiem miesięcy na przygotowanie skomplikowanego projektu. W trójce kandydatów jest polska pracownia APA Kuryłowicz & Associates, międzynarodowa HOK Sport z polskim partnerem JEMS Architekci oraz niemiecka firma GMP we współpracy z polskim partnerem JSK.

Wizje są bardzo różne, wszystkie jednak chcą postawić stadion na błoniach, obok istniejącego Stadionu Dziesięciolecia. GMP/JSK proponuje projekt, w którym motywem przewodnim będzie wiklina. HOK/JEMS myśli o kompleksie nawiązującym architektonicznie do parku, który znajduje się obok terenu przyszłego stadionu. APA zaś zapowiada obiekt „żywy i aktywny”.

Rozmowa z Mariuszem Rutzem, architektem z biura JSK Architekci

Konsorcjum JSK Architekci, Schlaich Bergeman und Partner i GMP ma spore doświadczenie w budowie stadionów. Które z wzorce chcielibyście wykorzystać w projektowaniu Stadionu Narodowego?

Nie chcemy kopiować żadnych wzorców tylko stworzyć coś unikalnego wyraźnie nawiązującego do Polskiej tradycji. Stadion ma być położony nad Wisła, gdzie rosną wierzby. Z nich wyplata się koszyki, dlatego właśnie z zewnątrz nasz obiekt wygląda jak pleciony koszyk. Poza tym jest to pewnego rodzaju żart historyczny. Wcześniej w tym miejscu było wielkie targowisko, po którym zostanie ślad w postaci pustego koszyka.

Dlaczego to właśnie pańskie konsorcjum powinno zaprojektować stadion?

Po pierwsze mamy ogromne doświadczenie w budowie obiektów sportowych. Nasi architekci projektowali nie tylko w Berlinie czy Düsseldorffie, ale zaprojektowali także większość obiektów na Mistrzostwa Świata w Republice Południowej Afryki. Co ważne, wszystkie projekty zostały wykonanie w terminie i zgodnie z określonymi przez nas kosztami. Teraz 30-osobowa grupa architektów, którzy pracowali nad tymi stadionami zajmie się realizacją Stadionu Narodowego w Warszawie.
Nie bez znaczenia jest fakt, że przygotowaliśmy przebudowę stadionu warszawskiej Legii. Mamy więc dokładne rozeznanie w sprawach administracyjnych i niezbędne doświadczenie w załatwianiu przeróżnych pozwoleń i uzgodnień. Takie przetarcie jest niezwykle ważne. Poza tym gwarantujemy wykonanie tego trudnego zadania w tak krótkim czasie i na najwyższym poziomie

Jaki są największe atuty przygotowanego przez Was projektu?

Opracowaliśmy nowatorską konstrukcję zadaszenia trybun, do którego w dowolnym momencie można dodać dach zakrywający również murawę i stworzenie ze stadionu hali. Co więcej stadion będzie bardzo jasny, nawet w momencie pełnego zasłonienia. Poza tym nasze konstrukcje są niesłychanie lekkie, w przeciwieństwie na przykład do masywnych stadionów jakie buduje się w Anglii. A na tym podłożu lekkość konstrukcji ma niebagatelne znaczenie

Czy konsorcjum będzie projektowało tylko sam obiekt sportowy czy zajmie się też opracowaniem koncepcji jego najbliższego otoczenia?

Priorytetem jest sam stadion, natomiast musi on zostać usytuowany w jakimś otoczeniu. Czy do zadań projektanta będzie również należało zaprojektowanie najbliższego otoczenia, to się dopiero okaże w trakcie negocjacji.


Rozmowa z Mateuszem Biskupkiem, architektem firmy HOK Sport

Państwa konkurenci mówią, że HOK nie przygotuje niczego nowego, a jedynie powtórzy swoje wcześniejsze pomysły z innych krajów.

To nie jest prawda. Nasz stadion nie będzie obiektem z importu, chcemy oddać jego lokalny, polski charakter. Dlatego w naszym konsorcjum jest, obok naszej firmy doświadczonej w budowlach sportowych, także firma polska JEMS Architekci, którą warszawiacy znają bardzo dobrze, bo zaprojektowała chociażby budynek Agory czy Kredyt Banku.

Jaki zatem jest Państwa pomysł na Stadion Narodowy w Warszawie?

Na przygotowanie prezentacji na spotkanie z panem Michałem Borowskim (szefem spółki Narodowe Centrum Sportu – przyp. red.) nie mieliśmy zbyt dużo czasu. Dlatego nie rysowaliśmy żadnego projektu na kolanie, ale przedstawiliśmy jedynie nasze założenia, pomysł na zaaranżowanie terenu czy harmonogram ewentualnych prac. Zresztą jest za wcześnie na przedstawianie konkretnego projektu, bo przecież zamawiający ma też coś do powiedzenia co do kształtu obiektu. Musimy poznać jego oczekiwania.

I co na tym wstępnym poziomie Państwo zaproponowali?

Dobrym wyjściem dla koncepcji stadionu jest wspaniała działka, na której on stanie. Jest ona bardzo duża, zielona, położona obok parku Skaryszewskiego. Dlatego chcemy postawić nieinwazyjny budynek, który komponowałby się z otoczeniem i na różne sposoby byłby połączony z parkiem. Centrum rekreacyjno-wypoczynkowe może wręcz nawiązywać architektonicznie do parku. Myślimy o tym, by stadion był elegancki, prosty i skromny – z takich projektów znana jest zresztą firma JEMS.

Skromny? Wiele osób oczekuje stadionu z licznymi gadżetami.

To się nie wyklucza. Doskonale wiemy, jak projektować np. rozsuwany dach, bo robiliśmy to wielokrotnie. Trzeba jednak pamiętać, że na zaprojektowanie stadionu, a później jego wykonanie nie będzie dużo czasu. Budynek nie może więc być zbyt skomplikowany. Na przedstawienie projektu zwycięskie konsorcjum będzie miało tylko osiem miesięcy. A na stadion Wembley, przy którym współpracowałem, poświęciliśmy w sumie osiem lat, pracowaliśmy nad nim aż do zakończenia jego budowy. Zaś stadion narodowy w Irlandii Lansdowne Road, który jest teraz w budowie, projektowaliśmy ponad rok.

Wiele kontrowersji wzbudzają nie tylko same projekty, ale i teren, jaki wybrano pod budowę Stadionu Narodowego.

Według mnie, ma on naprawdę wiele zalet. Po pierwsze działka, o której zaletach wspominałem. Dziś architekci rzadko mają szansę pracować w tak komfortowych warunkach. Zwykle na stadion przeznaczone jest mało miejsca, trzeba więc np. stawiać wysokie trybuny, a to prowadzi do wielu problemów – chociażby z wyhodowaniem dobrej trawy czy z doświetleniem obiektu. Kolejna zaleta to bliskość centrum miasta. To oznacza, że kibice, którzy przyjadą na mecz, czy fani, którzy przyjdą na koncert, będą mogli blisko znaleźć hotel czy restaurację. Jest też tu już cała infrastruktura związana z transportem publicznym i plany jej dalszego rozbudowania. A to oznacza, że nie będzie problemów z dostaniem się na stadion.

Część ekspertów mówi, że dziś już nie buduje się stadionów w centrum miasta, że jest to nieekonomiczne i trudne w realizacji.

Nie buduje się, bo w wielu zachodnich miastach, jak np. w Londynie, nie ma w centrum odpowiednich działek. Ale to nie oznacza, że nie buduje się w trochę dalszych częściach miasta, bo to bardzo wygodne dla kibiców i korzystne dla okolicy – w bardzo zurbanizowanym terenie powstały chociażby londyńskie stadiony Wembley czy Emirates (nowy stadion Arsenalu). Współpracuje z nami firma, która opracowuje plany rozładowania komunikacji – tak, by budowa w samym centrum miasta nie była zbyt kłopotliwa dla mieszkańców.

Rozmowa z prof. Stefanem Kuryłowiczem, szefem i głównym projektantem pracowni architektonicznej APA KA.

Panie profesorze, czy APA KA ma na pewno odpowiednie doświadczenie, aby podjąć się budowy Stadionu Narodowego?

Zdecydowanie tak. W skład naszego konsorcjum wchodzą dwie polskie firmy architektoniczne oraz największe i najlepsze polskie biuro konstrukcyjne, którego szefowie byli zaangażowani w projektowanie niekwestionowanych osiągnięć polskiej myśli konstrukcyjnej, takich jak warszawski Supersam, katowicki Spodek, stadion piłkarski w Kielcach (rozgrywa na nim swoje spotkania pierwszoligowy zespół Kolporter Korona Kielce – przyp. red.) i będącej właśnie w budowie hali sportowej w Łodzi.
W odniesieniu do wybranych zagadnień specjalistycznych mamy zapewnioną współpracę z kilkoma firmami zagranicznymi i ich konsultacje. Dotyczyć to będzie takich kwestii jak nagłośnienie stadionu, przykrycie trybun i ruchomego zadaszenia płyty boiska.

W czym jesteście lepsi od konkurencji?

Jesteśmy pełni uznania dla osiągnięć naszych konkurentów. Natomiast z pełnym przekonaniem możemy stwierdzić, że mamy porównywalne dokonania.
Naszą przewagą jest to, że jesteśmy na miejscu, pracujemy w tym mieście i dla niego od trzydziestu lat. Niektórzy z nas od pokoleń. Dlatego sądzę, że nam będzie łatwiej nadać architekturze przyszłego Stadionu Narodowego unikalny i właściwy „warszawski charakter”. Jednocześnie jesteśmy przekonani, że będziemy w stanie znacznie sprawniej zapewnić uzyskanie niezbędnych uzgodnień administracyjnych.

Co się stanie ze starym stadionem?

Przedmiotem zorganizowanego przez Ministerstwo Sportu postępowania ofertowego był projekt wolno stojącego stadionu piłkarskiego zlokalizowanego na błoniach w sąsiedztwie nasypów starego Stadionu Dziesięciolecia. To ten projekt podlegał ocenie komisji i został rekomendowany do ewentualnych dalszych prac.
Muszę przypomnieć, że nasze konsorcjum jest autorem wcześniejszej koncepcji budowy stadionu dla potrzeb Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku wewnątrz niecki istniejącego stadionu. Są to dwa niezależne opracowania.

Jak będzie wyglądała widownia na projektowanym przez Was obiekcie?

Całość trybun będzie przykryta, a murawę będzie można całkowicie zakryć w ciągu kilkunastu minut. Pojemność stadionu to, zgodnie z założeniami, 55 tys. widzów. Będą oni ulokowani w 128 sektorach po 400-600 osób w każdym. Będzie wydzielona także trybuna i loże dla VIP-ów oraz zaplecze dla sportowców, ich obsługi i działaczy. Wszystko w pełni spełniające wymagania Europejskiej Federacji Piłkarskiej (UEFA).

Jaki wpływ na całość inwestycji ma Wisła?

Zważywszy na fakt, że tereny te są położone w starorzeczu Wisły, szczególnie w rejonie błoni grunty będą wymagać pewnych zabiegów wzmacniających. Teren tereny bezpośrednio przy niecce i sama niecka dawnego Stadionu Dziesięciolecia są nasypami stabilizowanymi podczas budowy stadionu.

Jak, Pana zdaniem, powinien być zagospodarowany teren wokół stadionu?

W mojej ocenie, teren ten powinien zostać przeznaczony na funkcje związane ze sportem. Powinny tu być hale sportowe, boiska treningowe, baza noclegowa dla sportowców. To miejsce powinno być ciągle żywe i aktywne, dlatego muszą znajdować się tu pewne elementy komercyjne, w tym również – w ograniczonym zakresie – zabudowa mieszkaniowa. Mają to być obiekty wielofunkcyjne z przewodnią rolą sportu.

Źródło: sport.pl








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja