You are hereEuro 2012 a gospodarka / Szybsze PKP

Szybsze PKP


By euro 2012 - Posted on 25 maj 2008

pociag.jpg

PKP chce do Euro 2012 r. znacznie usprawnić ruch kolejowy pomiędzy Polską i Ukrainą, by nie stracić pasażerów na rzecz linii lotniczych. Rynek połączeń z Ukrainą jest łakomym kąskiem, bo szybko rozwijają się turystyka i stosunki gospodarcze między oboma krajami. Przede wszystkim jednak już za cztery lata w Polsce i na Ukrainie rozegrane zostaną mistrzostw Europy w piłce nożnej. Obecnie pociąg z Warszawy do Kijowa jedzie około 19 godzin - w perspektywie rozwoju tanich połączeń lotniczych tak długa podróż nie byłaby konkurencyjna.
Nie tylko połączenia z Ukrainą mają być modernizowane. PKP wyremontuje min. tory między Górnym Śląskiem a Krakowem. Przed Euro 2012 pociągi będą jeździły po tej trasie z prędkością do 160 km na godzinę, a podróż Katowice<->Kraków potrwa najwyżej 40 minut. Dziś 78km pokonujemy... w 100 minut.

- Czas podróży z Katowic do Krakowa jest dziś rozpaczliwie długi - mówił nam niedawno prof. Kazimierz Kłosek, kierownik Katedry Dróg i Mostów Politechniki Śląskiej, i tłumaczył, że jeśli Kraków i Chorzów poważnie myślą o przygotowaniach do Euro 2012, to autostrada A4 to za mało i o wiele ważniejsza jest komunikacja zbiorowa, czyli m.in. właśnie kolej, dzięki której pasażerowie, bez względu na to, gdzie ostatecznie odbędą się mecze Euro, szybko i komfortowo przemieszczą się z jednego województwa do drugiego.

- Właśnie dlatego zamierzamy zmodernizować to połączenie. Mistrzostwa są dla nas dodatkowym bodźcem. Mamy nadzieję, że kluczowe połączenia między miastami gospodarzami będą gotowe na czas - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury. Pomysłodawcą modernizacji tej trasy jest Jerzy Polaczek, który forsował go, gdy był ministrem infrastruktury w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. - Ta linia ma być alternatywą dla autostrady - mówi były minister.

Remont odcinka Zabrze - Katowice - Kraków będzie kosztował ok. 2,3 mld zł. Ponad 1,5 mld zł ma pochodzić z unijnej dotacji. Inwestycję już zapisano w Programie Operacyjnym "Infrastruktura i Środowisko". Michał Wrzosek, rzecznik PKP, mówi, że po zmodernizowanej trasie pociągi będą mknęły znacznie szybciej niż dziś. - Prędkość składu będzie wynosiła 120-160 km na godzinę w zależności od miejsca - zapowiada Wrzosek.

Remont powinien się rozpocząć w przyszłym roku. Polaczek dodaje, że do 2012 roku mają się zakończyć prace nie tylko na odcinku z Górnego Śląska do Krakowa. - Do mistrzostw ma być gotowy szlak od Wrocławia, przez nasz region, aż do Krakowa. Takie decyzje zapadły właśnie z myślą o tym wydarzeniu - dodaje Polaczek.

Rynek połączeń z Ukrainą jest łakomym kąskiem, bo szybko rozwijają się turystyka i stosunki gospodarcze między oboma krajami. Przede wszystkim jednak już za cztery lata w Polsce i na Ukrainie rozegrane zostaną mistrzostw Europy w piłce nożnej. Jednak obecnie pociąg z Warszawy do Kijowa jedzie około 19 godzin. W perspektywie rozwoju tanich połączeń lotniczych (Wizz Air już sprzedaje bilety na połączenia wewnątrz Ukrainy jako pierwszy niskokosztowy przewoźnik) tak długa podróż nie byłaby konkurencyjna. - Chcemy ją skrócić do 10-12 godzin - zapowiada Zbigniew Szafrański, pełnomocnik zarządu PKP SA ds. międzynarodowych. Kolej zamierza więc wyremontować linię łączącą Kraków i Lwów, tak by pociągi mogły na niej jeździć 120-160 km/h.

Ale to nie wystarczy. Tory w Polsce mają szerokość 1435 milimetrów, podczas gdy w państwach byłego ZSRR - 1520 mm. - Obecnie koleje obsługujące połączenia pomiędzy Polską a Ukrainą mają dwie możliwości, albo przesadzanie pasażerów na granicy, albo wymiana wózków pod wagonami. To zabiera nawet dwie-trzy godziny - mówi Zbigniew Szafrański. Alternatywa to system SUW2000, który pozwala na regulację szerokości osi w wagonach i znaczne skrócenie przejazdu przez granicę. System opracował już w latach 90 Ryszard Suwalski z ZNTK w Poznaniu.

Obecnie koleje polskie i ukraińskie prowadzą decydujące negocjacje o wprowadzeniu go do eksploatacji. - Dzięki niemu moglibyśmy urwać 2-2,5 godziny na granicy - mówi Szafrański. I dodaje, że warunkiem efektywnego działania systemu byłoby usprawnienie odprawy paszportowej na granicach. System, którego współwłaścicielami obecnie jest kilka firm (m.in. PKP SA, ZNTK Poznań, GATX Rail Polska) działał już w latach 2003-2006 w pociągu Chełmoński relacji Kraków-Kijów. Testowano go też na linii Warszawa-Wilno.

- W 2006 r. został zawieszony, ponieważ strona ukraińska stwierdziła, że niezablokowany mechanizm doprowadził do wykolejenia wagonu - mówi Szafrański. Teraz jednak strony wróciły do negocjacji i mają znacznie więcej motywacji - w postaci Euro2012 - do jak najszybszego porozumienia. - Jesteśmy jako przewoźnik zainteresowani uruchomieniem systemu SUW2000, bo znacznie poprawi to jakość podróży - mówi prezes PKP Intercity Czesław Warsewicz. Spółka ma już kilkanaście wagonów dostosowanych do obsługi systemu. Teraz pracuje nad zamontowaniem dodatkowych zabezpieczeń. Jeśli strona polska i ukraińska doszłyby do porozumienia, to już od nowego rozkładu jazdy w grudniu można by uruchomić połączenia z Krakowa do Lwowa wykorzystujące system SUW. Obecnie podróż na tym odcinku trwa ponad 6 godzin.

- Prowadzimy rozmowy z celnikami, by odprawiać pasażerów już przed granicą na przykład od Przemyśla. To przyspieszyłoby podróż, którą można by w sumie skrócić do około 4 godzin - mówi Warsewicz.

Źródło: gazeta.pl

Podróż z Krakowa do Lwowa obecnie wynosi prawie dziewięć i półgodziny. co jest spowodowane zarówno stanem torów, jak i długim postojem w Przemyślu [zmiany kół, przetaczanie składów etc.]
Poza tym jeden pociąg na dobę w relacji Wrocław-Kijów to stanowczo za mąło by konkurować z połączeniami autobusowymi czy lotniczymi na tej trasie.








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja