You are hereStadiony i miasta Euro 2012 / Stadion Narodowy - Warszawa / Sporny grunt pod stadionem X-lecia

Sporny grunt pod stadionem X-lecia


By euro 2012 - Posted on 24 grudzień 2007

stadionXb.jpg

Stadion X-lecia stoi na gruntach o które walczą spadkobiercy przedwojennego właściciela - Arpada Chowańczaka. Zapowiadają oni, że zablokują budowę nowego Stadionu Narodowego projektowanego specjalnie na Euro 2012. - Jeśli sąd uzna prawa byłych właścicieli gruntu, na którym ma być wybudowany Stadion Narodowy w Warszawie, to trzeba będzie zapłacić odszkodowanie - mówi minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki, podkreślając jednocześnie że że problem nie jest nowy, gdyż postępowanie sądowe toczy się w tej sprawie od 16 lat.

Grunty w 1920r. kupili Arpad Chowańczak i jego wspólniczka, Aurelia Czarnowska. Dziś o ogromny teren w sąsiedztwie stadionu stara się kilkoro spadkobierców obojga właścicieli, m.in. wnuk Arpada Chowańczaka. Część mieszka w Polsce, część w Argentynie. - Przed wojną prezydent Mościcki chciał odkupić tę działkę pod międzynarodowe targi - opowiada Joanna Modzelewska, pełnomocnik spadkobierców. - Oferował zbyt niską cenę i nie doszło do transakcji. A potem państwo zagrabiło nieruchomość dekretem Bieruta. Rozebrało budynki, w których mieszkali robotnicy z fabryki futer, i zbudowało stadion.

Spadkobiercy domagają się unieważnienia decyzji powojennych władz, które odmówiły ograbionej rodzinie przyznania prawa do odebranych gruntów. W związku z przynaniem Polsce prawa do organizacji Euro 2012 do ratusza wpłynął wniosek spadkobierców, by nie wydawać decyzji o warunkach zabudowy dla tego terenu.

- Będziemy skarżyć również kolejne decyzje - zapowiada Joanna Modzelewska. - Rząd ogłasza budowę Stadionu Narodowego i przemilcza fakt, że do nieruchomości są zgłoszone roszczenia. Nikt się ze spadkobiercami nie skontaktował. Oni przyzwyczaili się do łamania prawa w Polsce, ale liczyli na to, że to się zmieni. Dla spadkobierców to sprawa honorowa. Chodzi o to, by państwo polskie uznało, że trzeba naprawić krzywdę dziejową.

Czy niezałatwiona przez lata sprawa może zablokować budowę Stadionu Narodowego? Michał Borowski, prezes spółki Narodowe Centrum Sportu, o roszczeniach nic nie wie. - Nie sądzę, by mogły pokrzyżować plany inwestycji. Skarb państwa w pełni dysponuje tym terenem. Jeśli ktoś ma roszczenia, może ich dochodzić. Tak się dzieje w całej Warszawie. - Nie mamy już innego ruchu, jak budować Stadion Narodowy w wyznaczonym miejscu. Nie będziemy teraz szukali innej lokalizacji - dodaje minister sportu, Mirosław Drzewiecki.

Ministerstwo Infrastruktury uważa, że nic nie wstrzyma inwestycji. - Zgodnie z przepisami roszczenia oznaczają jedynie, że skarb państwa nie może tej nieruchomości sprzedać - informuje Artur Wieliczko z biura prasowego ministerstwa. - Może ją natomiast zabudować. Jeśli okaże się, że roszczenia są zasadne, ta rodzina otrzyma odszkodowanie.

Źródło: sport.pl, sport.wp.pl

i kto powiedział że potop się skończył, jak ktoś nie garbi naszych dóbr to zrobimy to sami. Skoro przez 16 lat niczego nie wskórali to niby teraz ma to się zmienić?? poza tym sąd w tym momencie nie uzna sprzeciwów z racji organizowanego Euro 2012 kosztem większego dobra. z drugiej strony rząd mógłby wypłacić część kasy - byle nie kosztem podatników, a co wiadomo jest nie realne, a ja za ich widzimisie nie będę płacił.








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja