You are hereWiadomości / Raport UEFA i POPiSowe przepychanki

Raport UEFA i POPiSowe przepychanki


By euro 2012 - Posted on 31 styczeń 2008

uefa_logo.jpg

UEFA zarzuca polskim władzom, że nie robią nic, by zdążyć z przygotowaniami do mistrzostw. Europejska centrala piłkarska krytykuje niedostateczne postępy w budowie stadionów, autostrad i lotnisk. Jeszcze poważniej brzmią oskarżenia o chaos organizacyjny i polityczny. Zdaniem organizacji, polityka ma zbyt duży wpływ na organizację Euro 2012: w Polsce w ciągu roku mieliśmy aż trzech ministrów sportu, nie udało się również wypracować odpowiedniej formuły współpracy między rządem i PZPN.

Niestabilność polityczna w Polsce i na Ukrainie oraz braki w infrastrukturze są obecnie zbyt poważne. Jest już za późno, żeby czekać nie wiadomo na co. Trzeba działać! - oświadczył sekretarz generalny UEFA David Taylor.

Na razie żadni politycy nie poczuwają się do odpowiedzialności za całą sytuację. Raport powstał po serii wizyt, które składali w Polsce przedstawiciele UEFA do listopada ubiegłego roku. Ten fakt podkreśla obecny minister sportu Mirosław Drzewiecki. Jego zdaniem piłkarska centrala tak naprawdę wystawiła ocenę rządowi Jarosława Kaczyńskiego.

- My nie ponosimy odpowiedzialności za wymienione w raporcie opóźnienia. One powstały, gdy jeszcze nie rządziliśmy (...) Mogę odkryć, co zastałem w resorcie. Jak bym powiedział to wcześniej, to byście mówili, że się asekuruję, bo się boję wyzwań. Sytuacja wyglądała tak, jak pokazuje raport. Nic nie z zrobiono, zero! Nie było decyzji, gdzie ma stanąć Stadion Narodowy. Jedyne, co zrobiła pani minister, to przeprowadziła przez Sejm ustawę, ale i tak były tam rozwiązania niezgodne z unijnym prawem. Gdy przyszedłem do resortu, zastałem świeżo utworzony departament Euro 2012. Wie pan, ile było zatrudnionych osób? Zero. Gdy przyszedłem do resortu, włos mi stanął na głowie, jak się okazało, że jesteśmy w punkcie wyjścia - w wywiadzie dla Dziennika mówi Mirosław Drzewiecki.

Z kolei Elżbieta Jakubiak, minister sportu w rządzie PiS, odpowiada: - Polakom wytknięto, że nie mają dróg, a trudno mówić czy odpowiedzialny jest tu rząd Kaczyńskiego, Millera, Buzka, Balcerowicza czy komuna. Takiego złego raportu nie było jak byłam ministrem i nie było mowy, że taki raport powstanie. (...) Wszystko, o czym UEFA pisze, nie odnosi się do czasów, w których ja byłam ministrem. Nie było żadnych zaniedbań, odbyłam rundę negocjacji, powołałam koordynatorów, są raporty z przygotowań. Jeśli pan chce mnie czynić odpowiedzialną, to odpowiem, że 21 października były wybory w Polsce i minister Drzewiecki jest już dłużej ministrem niż ja.

Złe wrażenie starał się zatrzeć szef PZPN Michał Listkiewicz. Na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego UEFA w Zagrzebiu przekonywał działaczy, że od listopada wiele zmieniło się na lepsze: premier Tusk w swoim expose uznał Euro 2012 za jeden z priorytetów rządu; powołano Spółkę Skarbu Państwa PL 2012.

Ostrzeżenia UEFA nie można bagatelizować. Tym bardziej że spółka PL 2012 wciąż nie rozpoczęła swojej działalności. Znamienne też, że raport przesłano do Polski właśnie teraz. Dotąd nieformalna umowa między stroną polską i UEFA mówiła, że na uregulowanie wszystkich spraw formalnoprawnych mamy czas do zakończenia tegorocznych mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii, czyli do lipca. Jeśli europejska centrala postanowiła działać wcześniej, można się domyślać, że uznała sytuację za bardzo poważną.

Źródło: dziennik.pl








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja