You are hereEuro 2012 na Ukrainie / Prywatne Euro 2012 na Ukrainie

Prywatne Euro 2012 na Ukrainie


By euro 2012 - Posted on 11 marzec 2009

ukraina_flaga.png

Największe szanse na zdobycie prawa do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku na Ukrainie mają miasta, w których główny ciężar przygotowań wzięli na siebie inwestorzy prywatni. Taką opinię wyrazili ukraińscy eksperci, którzy uczestniczyli w przeprowadzonym w Kijowie okrągłym stole w sprawie przygotowań do turnieju. - W miastach, oczekujących na pomoc państwa, postępy są o wiele mniejsze. Już dziś widać, że Odessa i Lwów nie nadążają za innymi - ocenił Andrij Kapustin z Komitetu Euro 2012, ukraińskiej organizacji społecznej, kontrolującej przygotowania do mistrzostw.

Zdaniem działacza w maju jako gospodarzy piłkarskich Mistrzostw Europy na Ukrainie UEFA wskaże Kijów, Donieck, Dniepropietrowsk i Charków. Prowadzone tam inwestycje powstają za pieniądze prywatne. Łożą na nie ludzie z czołówki rankingów najbogatszych obywateli Ukrainy.

Oddany do użytku we wrześniu ubiegłego roku stadion w Dniepropietrowsku zbudował Ihor Kołomojski. Stadion w Doniecku, który ma być uruchomiony już wiosną, to dzieło Rinata Achmetowa, a inwestycje związane z modernizacją stadionu i lotniska w Charkowie finansuje Ołeksandr Jarosławski.

Zdaniem ekspertów uczestniczących w okrągłym stole w Kijowie ukraińskie państwo i czołowi politycy okazali się nieprzygotowani do realizacji tak wielkiego i ważnego projektu, jak Euro 2012. - Zamiast jednoczyć się wokół turnieju nasi politycy wzajemnie się zwalczają. Przygotowania do Euro 2012 zbiegają się w czasie z kampanią prezydencką przed wyborami w 2010 r., w której kandydaci chętnie będą sięgać do tematu ME, niewiele w tej sprawie robiąc - powiedział politolog Witalij Kułyk.

Ukraińscy eksperci wskazali, że wojna prowadzona na szczytach władz w Kijowie odzwierciedla się w pracy urzędników, odpowiedzialnych za organizację Euro 2012. Przez utarczki między prezydentem Wiktorem Juszczenką a premier Julią Tymoszenko istnieją problemy z finansowaniem inwestycji, a ciągłe kłótnie w parlamencie to główna przyczyna braku ustaw, ułatwiających zaangażowanie w nie obcego kapitału.

Ukraińcom brakuje również jednej, wspólnej strategii informacyjnej, przez co do mediów zachodnich raz po raz trafiają wiadomości, iż przygotowania do Euro 2012 na Ukrainie leżą w gruzach. - Do początku turnieju pozostało 1187 dni. To bardzo krótki czas, z czego nasi politycy nie bardzo zdają sobie dziś sprawę - podkreślił Kapustin.

Spotkanie ekspertów poprzedziło przesłuchania parlamentarne, w trakcie których urzędnicy odpowiedzialni za ME 2012 raportowali o swych postępach. W trakcie tego spotkania stwierdzono że mimo kryzysu finansowego Ukraina nie wstrzymała prac na żadnym z obiektów budowanym, bądź modernizowanym z myślą o Euro 2012.

Odpowiedzialny za organizację turnieju ze strony rządowej wicepremier Iwan Wasiunyk wyraził oczekiwanie, że wybierając w maju miasta-gospodarzy UEFA zachowa równe proporcje między dwoma krajami. - Kolejne dwa miesiące zdecydują, które z naszych miast zostaną gospodarzami ME w 2012 r. Szanując prawo UEFA do wyboru tych miast, Ukraina ma nadzieję, że zasada 4x4 (po cztery w obu państwach) zostanie zachowana – podkreślił.

Szef FFU Hryhorij Surkis po raz kolejny ostrzegł, że poważnym problemem dla UEFA jest niestabilność polityczna na Ukrainie. Jej wynikiem jest m.in. brak ustaw, ułatwiających inwestycje. - Wszystkie aspekty przygotowań do turnieju powinny być odpolitycznione i w żadnym razie nie mogą być przedmiotem targów - powiedział, nawołując władze do konsolidacji wokół projektu Euro 2012.

Źródło: sport.wp.pl, sport.onet.pl








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja