You are hereWiadomości / Podglądamy Euro 2008
Podglądamy Euro 2008
Euro 2008 jest okazją dla Polaków do podpatrywania tego, jak powinno się organizować duże imprezy sportowe. Polacy i Ukraińcy mogą wyciągnąć odpowiednie wnioski, gdyż za cztery lata zadanie będzie trudniejsze. Będą to większe mistrzostwa, przyjedzie więcej kibiców, będą też większe stadiony. Trzeba będzie zapewnić bezpieczeństwo w większych miastach. Należy zbudować jeszcze drogi i lotniska oraz zapewnić bazę noclegową, czyli to, co w Austrii i Szwajcarii było już znacznie wcześniej.
- Przede wszystkim nie możemy mieć kompleksów - mówi Tomasz Zimoch, redaktor sportowy i komentator Polskiego Radia, który jest obecnie na mistrzostwach Europy. W Bernie, w Szwajcarii nikt się nie wstydził, że parking był na łące, gdzie pasły się barany. Jego zdaniem w Polsce wykpiono by takie rozwiązanie.
Przy stadionie w Zurychu organizacja wcale nie wyglądała dobrze. Drogi dojazdowe do stadionu były kiepsko oznakowane, a żeby dostać się na mecz, trzeba było zostawić samochód 5 kilometrów wcześniej - relacjonuje Tomasz Zimoch.
Polska będzie miała trudniej, bo musi zbudować całą infrastrukturę, którą Austria i Szwajcaria miały wcześniej. Należy jednak dużo uwagi poświęcić drobniejszym sprawom, gdyż poza paroma niedociągnięciami są przykłady na Euro 2008, z których trzeba czerpać.
- Wielu zagubionych kibiców otrzymywało od policji małe mapki w postaci apaszek z informacjami jak dotrzeć na dworzec czy odpowiedni przystanek autobusowy. Trzeba będzie zapewnić dużo toalet, miejsc noclegowych. Już teraz powinno się pomyśleć, jak zlokalizować miejsca, w których będzie można coś zjeść, jak rozmieścić parkingi - wymienia
Na Euro 2008 pojechali także polscy policjanci. Jak wygląda zapobieganie burdom pseudokibiców, funkcjonariusze z Polski mieli okazję zobaczyć już po meczu naszej reprezentacji z Niemcami, gdy grupa neonazistów zza Odry chciała sprowokować bijatykę z polskimi kibicami.
- Polscy policjanci podpatrywali pracę kolegów z Austrii, ale mogli przy okazji zobaczyć także pewne braki, których będzie można uniknąć w Polsce. Przede wszystkim zwracali uwagę na to, jak powinni być rozmieszczeni funkcjonariusze, w jakich miejscach gromadzą się kibice i jak się zachowują - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.
Na Euro 2008 są polscy przedstawiciele PZPN, rządu czy miast, w których będą odbywały się mecze. Niektórzy nie tylko obserwują, ale i uczestniczą w organizacji Euro 2008.
- Warto zwrócić uwagę na to, że do miast, w których odbywają się mecze, przyjeżdża nawet czterokrotnie więcej kibiców niż tych mających bilety. Wielu ludzi, nawet nie będąc na stadionach, chce poczuć atmosferę tego wydarzenia. W tym celu tworzone są specjalne strefy dla kibiców, gdzie można oglądać mecze na telebimach, zjeść i się bawić. Miasta, gdzie będą rozgrywki Euro 2012, muszą wziąć to pod uwagę - zaznacza Adam Olkowicz z Komitetu Organizacyjnego Euro 2012.
Źródło: biznes.gazetaprawna.pl