You are hereEuro 2012 na Ukrainie / Lwów bez szans na Euro 2012?

Lwów bez szans na Euro 2012?


By euro 2012 - Posted on 28 styczeń 2010

ukraina_flaga.png

Stadion we Lwowie od dłuższego czasu jest jednym ze słabszych punktów przygotowań Ukrainy do Euro 2012. Jego oddanie było planowane na przełom 2010 i 2011. Jednak już w połowie ubiegłego roku jasne było, że termin ten jest mało realny. Potwierdziła to UEFA w specjalnym raporcie. Według dokumentu opóźnienia i chaos towarzyszący budowie stadionu we Lwowie są ogromne. UEFA stwierdza że miasto to nie ma już najmniejszych szans na ukończenie budowy w zakładanym terminie. Inwestycja jest dopiero na początku realizacji - brakuje dokumentacji, w tym projektu, nie zapewniono również odpowiedniego finansowania budowy.

- W pracach konstrukcyjnych są ogromne opóźnienia. Oddanie stadionu do użytku w grudniu 2010 jest absolutnie niemożliwe i nierealne - można przeczytać w raporcie.

UEFA zarzuca miastu, że po 18 miesiącach przygotowań, dyskusji i zapewnień projekt budowy stadionu ciągle stoi w miejscu. Nie ma nawet precyzyjnego planu obiektu, nie wiadomo ilu w rzeczywistości przyjmie kibiców (wg Ukraińców 30 tys., ale jak przekonuje UEFA nie można tego stwierdzić bez projektu). Nie ma też odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Obecny budżet może być niewystarczający - stwierdza UEFA w raporcie.

UEFA podsumowała raport oceną: projekt obarczony bardzo wysokim ryzykiem!

Tym samym Lwów najprawdopodobniej może się już pożegnać z Euro 2012. Trudno bowiem uwierzyć, by udało się nadrobić opóźnienia w ciągu niespełna dwóch miesięcy, zważywszy, że ciągle nie znane są choćby koszty jego budowy. Widać też, że nie wierzy w to UEFA, która rzadko dokonuje oceny w sposób tak jednoznaczny.

To kolejne niepokojące informacje, które w ciągu ostatnich dni dotarły z Ukrainy. Kilka dni temu wicemer Kijowa Jewgienij Czerwonenko bez ogródek przyznał, że ze względu na niewystarczające zaangażowanie rząd, Kijów może stracić nie tylko finał mistrzostw ale w ogóle turniej. Świadczyć też o tym mogą ostatnie działania UEFA, która zamówiła dodatkowe miejsca dla swoich VIP-ów w Warszawie, a wcześniej umieściła tu Międzynarodowe Centrum Nadawcze.

Decyzję o tym, w ilu i w których miastach na Ukrainie odbędzie się Euro 2012, UEFA podejmie 10-11 grudnia.

Mer Lwowa Andrej Sadowyj w serwisie Versii.com pojawienie się raportu w mediach nazwał skandaliczną próbą zdyskredytowania przygotowań Lwowa do Euro 2012. - To prawda, mamy problemy, a ostre oceny ekspertów UEFA nas nie dziwią.

Według niego UEFA nie oszczędza też i innych miast. - Chodzi jednak o coś innego. Od pewnego czasu w mediach systematycznie pojawiają się informacje krytykujące Lwów. Jest to celowe działanie skierowane przeciw naszemu miastu i generalnie zachodniej Ukrainie. A praca w takich warunkach, w ciągłym oczekiwaniu na cios w plecy, jest bardzo ciężka.

- Jeżeli w najbliższych dniach nie zostaną wyjaśnione rozbieżności pomiędzy projektantem, a wykonawcą budowa nie zostanie ukończona na czas - przestrzega Markijan Lubkiwskij na łamach Gazety.ru. Według niego dla Lwowa nie ma też "planu B", co oznacza, że istnieje duże prawdopodobieństwo odebrania turnieju temu miastu. Z kolei "Sport-Express" dywaguje, że w takiej sytuacji możliwy byłby powrót do gry któregoś z odrzuconych wcześniej miast - kandydatów. Największe szanse miałby Dniepropietrowsk, który ma nowy stadion.

Przyszłość Lwowa ma się zdecydować 4-5 lutego podczas wizyty szefa UEFA Michela Platiniego w tym mieście.

Źródło: sport.pl

Etykietowanie








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja