You are hereWiadomości / Co z Krakowem i Chorzowem?
Co z Krakowem i Chorzowem?
Decyzja o liczbie miast i stadionów, które będą gospodarzami Euro 2012, na pewno nie zapadnie w najbliższych tygodniach. Najpierw czekają nas kolejne wizytacje ekspertów UEFA, tym razem na stadionach. Potem zaś Europejska Unia Piłkarska sporządzi dwa kluczowe raporty - dotyczące obiektów pił↓karskich (w połowie kwietnia), a także infrastruktury (pod koniec maja). Dopiero po nich możemy spodziewać się podjęcia decyzji, która najbardziej interesuje Kraków i Chorzów, obecnie miasta alternatywne.
Szef spółki PL 2012 rozmawiał w Katowicach z marszałkiem województwa śląskiego Bogusławem Śmigielskim, wojewodą śląskim Zygmuntem Łukaszczykiem, a także prezydentami Chorzowa (Markiem Koplem) i Katowic (Piotrem Uszokiem). - Dyskutowaliśmy o zasadach współpracy przy przygotowaniach do Euro 2012 - stwierdził Herra. - Co prawda Kraków i Chorzów są miastami alternatywnymi, ale powiedzieliśmy sobie, że odtąd pracujemy w jednej drużynie, w której jest sześć miast - podkreślił.
To był jeden ze sloganów, którymi szef PL 2012 operował wczoraj dość często. Konkretów było niestety mało. Jeden z nich dotyczył kolejnych wizyt delegacji UEFA w Polsce. 3 i 4 kwietnia eksperci odwiedzą polskie stadiony. Herra nie chciał się wypowiadać na temat szans Stadionu Śląskiego na goszczenie najlepszych drużyn Europy za cztery lata. - Nie będę oceniał tego procentowo. Mój pogląd jest taki: pracujmy ciężko, codziennie, podejmując dobre decyzje. Pokazujmy, że - oprócz wspaniałej historii, oprócz wielkich wzruszeń na Stadionie Śląskim, oprócz rewelacyjnych meczów, oprócz świetnie zorganizowanych koncertów - jesteśmy przygotowani, żeby w 2012 roku mieć stadion, który będzie spełniał standardy UEFA - zaapelował.
Szefa spółki PL 2012 nie niepokoją przeszkody przy zadaszeniu Stadionu Śląskiego. - Osoba ze spółki PL 2012 jest w ciągłym kontakcie z osobą odpowiadającą za modernizację i inwestycje na Stadionie Śląskiego. Zakładam, że 3 i 4 kwietnia, gdy odwiedzą nas eksperci UEFA, będziemy prezentowali dobry materiał. Dotrzymanie harmonogramu prac jest realne - zapewnił Marcin Herra.
Które polskie miasta i stadiony przodują w przygotowaniach do Euro 2012? Na to pytanie Marcin Herra unikał odpowiedzi, jak ognia. - Sześć miast. Polska i sześć miast - powtarzał. Zdradził, że zależy mu na tym, by między miastami wytworzyła się pozytywna konkurencja. - Im lepiej w Krakowie, tym lepiej w Gdańsku. Im lepiej Poznaniowi, tym lepiej Warszawie. Im lepiej Wrocławowi, tym lepiej w Chorzowie. Tak działamy - podsumował.
Herra, zamiast indywidualnych ocen, wolał oprzeć się na wnioskach zawartych w ostatnim raporcie UEFA na temat stanu przygotowań Polski. - Mówi on o dwóch kluczowych elementach. Bardzo dużym ryzyku dotyczącym harmonogramu, a także bardzo dużym ryzyku z przygotowaniem inwestycji i zamówieniami publicznymi - przyznał. - Z drugiej strony UEFA bardzo pozytywnie oceniła to, co zdarzyło się w naszym kraju w ostatnich tygodniach. Między innymi powstanie ośrodka zarządzającego projektem i współpracę między miastami - zakończył Marcin Herra.
Źródło: sport.wp.pl