You are hereCiekawostki, wywiady / Kim jest Rafał Kapler?

Kim jest Rafał Kapler?


By euro 2012 - Posted on 10 sierpień 2008

kapler.jpg

– Po prostu supergość – tak o Rafale Kaplerze mówi Marcin Herra, prezes spółki PL.2012. Kapler jest zastępcą Herry w spółce, teraz pokieruje też pracami związanymi z budową Stadionu Narodowego w Warszawie. – To fachowiec, który na pewno sobie z tym poradzi – zapewniał przed odlotem do Pekinu minister sportu Mirosław Drzewiecki, który powołał go na stanowisko w trybie nagłym. Kapler przyznaje, że istniał plan awaryjny na wypadek kłopotów w NCS, ale nie spodziewał się, że tak szybko będzie zrealizowany.

Rafał Kapler ma 33 lata. W 1998 r. skończył Szkołę Główną Handlową, potem podyplomowe studia na Politechnice Warszawskiej. Ma też dyplom MBA University of Minnesota. Mówi biegle po angielsku i niemiecku.

Do tej pory jego drogę zawodową wyznaczały wielkie firmy: Leroy Merlin, Era i PKN Orlen. W Erze m.in. razem z TVN przygotowywał pierwszą edycję “Big Brothera”, gdzie widzowie głosowali za pomocą telefonów komórkowych. W paliwowym gigancie odpowiadał za zakupy. Szczyci się tym, że dzięki jego pracy i zmianom, jakie zaprowadził, firmie udało się zaoszczędzić kilkaset milionów złotych.

Z piłką nożną nie miał zbyt wiele wspólnego. Do PL. 2012 trafił z polecenia firmy headhunterskiej.

Jego poprzednik Michał Borowski: – Rafał to bardzo sympatyczny człowiek i sprawny menedżer. Tutaj jednak trzeba podejmować masę szczegółowych decyzji, zaczynając od tego, jak powinny być rozplanowane toalety na stadionie po kolor podłóg w lożach dla VIP. Ktoś, kto nie jest architektem, będzie miał problem – mówi. Zaraz jednak dodaje, że życzy swojemu następcy powodzenia.

– Nie trzeba być architektem, żeby zajmować się budową stadionu. Szef musi dobrze kierować zespołem, a to Rafał robi znakomicie – odpowiada Andrzej Biernat (PO), szef sejmowej podkomisji ds. Euro 2012. Dodaje, że nowy szef NSC to prawdziwy pracoholik. Potrafi w firmie siedzieć od 8 do 20.

– Skuteczny i twardy negocjator. Nie rzuca słów na wiatr. Jak powie, że coś zrobi, to można być pewnym, że tak się stanie – mówi o swoim zastępcy Herra.

– Jest świetnie zorganizowany, ma zaplanowane wszystkie czynności, które danego dnia musi wykonać – opowiada inny jego współpracownik z PL. 2012.Mimo swojego pracoholizmu Kapler lubi przebywać z ludźmi. – Towarzyski, świetny kompan do zabawy – opowiada jeden z jego znajomych.

– Ma poczucie humoru i dystans do siebie, co przy tak stresującej pracy jest niezbędne – dodaje Herra.

Prawdziwą pasją nowego szefa NCS jest żeglarstwo. Gdy tylko ma wolny czas, ucieka z przyjaciółmi na żagle. Ma polskie i chorwackie uprawnienia sternika. Jest zawodnikiem Klubu Żeglarskiego Petrochemia, współpracuje też z miesięcznikiem “Żagle”. – Myślę, że to właśnie żeglarstwo wyrobiło w nim takie cechy jak odwaga, wytrwałość i spora dawka pokory – mówi jego znajomy.


Rafał Kapler, wywiad:

Zdecydował się pan objąć funkcję prezesa NCS. To gorące miejsce, co widać na przykładzie pana poprzednika...

Odpowiadam w spółce PL.2012 za powstanie wszystkich sześciu stadionów. Także tego w Warszawie. Skoro pojawiła się pilna potrzeba, bym pokierował pracami przy Stadionie Narodowym, nie mogłem odmówić. Znam stan przygotowań w Warszawie i wiem, że nie mogliśmy sobie pozwolić na żadne przestoje i opóźnienia. Chyba lepiej, żeby pracami pokierował ktoś, kto jest w te sprawy wprowadzony, a nie polityk z łapanki.

Jak pan ocenia to, co zostawił po sobie Michał Borowski?

Trudno po jednym dniu pracy ocenić całość. Jednak ze wszystkich danych, które wcześniej otrzymywaliśmy w PL.2012 i wysyłaliśmy do UEFA, wynika, że projekt był prowadzony bardzo dobrze. Wszystkie terminy zostały dotrzymane. Mnie dobrze się współpracowało z panem Borowskim.

Czyli czystek w NCS nie będzie?

Zespół, który zastałem, jest bardzo dobrze zorganizowany. Nie przewiduję żadnych rewolucyjnych zmian. Chcę, żeby wszyscy, którzy nad tym pracowali, robili to nadal.

Nie jest pan architektem, jak sobie pan poradzi z budową stadionu?

Jestem specjalistą od zarządzania projektem. Budowa stadionu ma wiele etapów: projektowania, przetargów i wykonawczy. Obecnie jesteśmy w fazie przetargów. A na ich przeprowadzaniu znam się bardzo dobrze. Pracując w Orlenie, zarządzałem bardzo dużymi projektami inwestycyjnymi. Ich wartość była wyższa niż wartość wszystkich stadionów łącznie. Do pomocy mam zresztą zespół. Nigdy nie jest tak, że prezes zna się na wszystkim. Od czego ma ludzi?

Co czeka nas w najbliższym czasie, jeśli chodzi o budowę?

Najważniejszy jest przetarg na palowanie (utwardzenie gruntu). Są już wyniki komisji przetargowej. Teraz trzeba skierować zapytanie do firm, które przeszły preselekcje. Wyniki przetargu będą we wrześniu, a palowanie ruszy w październiku. Najważniejszym wydarzeniem tego półrocza będzie w grudniu dostarczenie projektu wykonawczego stadionu. Na tej podstawie ogłosimy przetarg na jego budowę. UEFA zapewnia, że uspokoi się, kiedy zobaczy jego wyniki.

Źródło: rp.pl








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja