You are hereEuro 2012 a gospodarka / Zabraknie pieniędzy na Euro 2012?
Zabraknie pieniędzy na Euro 2012?
Polsce zabraknie funduszy na inwestycje związane z organizacją Euro 2012. To efekt niedoszacowania ich kosztów - uważa Adrian Furgalski, dyrektor Zespół Doradców Gospodarczych TOR. Według niego braki tylko na infrastrukturę drogową mogą sięgnąć 50-60 miliardów złotych. Istnieje jednak wyjście z tej sytuacji - To jest kwota, która może szokować, ale jest ona rozłożona na kilka lat i nie ma obaw, że nie można zdobyć funduszy, aby ja pokryć. Na przykład większymi odpisami z akcyzy.
Furgaski twierdzi że nie chodzi mu o podwyższanie akcyzy, ale zwiększenie kwoty procentowej, która z tego podatku zostanie przeznaczona na infrastrukturę drogową. Inną jego propozycją jest wypuszczenie euroobligacji.
Furgalski kłopoty z szacowaniem inwestycji tłumaczy przede wszystkim znaczą zmianą kursu euro w stosunku do złotówki, jak i sporym wzrostem cen materiałów budowlanych.
Nie bez znaczenia jest również problem braku siły roboczej, który w coraz większych stopniu dotyka rynek pracy w Polsce. Według TOR Potrzebne są dwa kierunki działań: zmiana sytemu edukacji oraz szersze otworzenie się na pracowników z innych krajów, niekoniecznie sąsiadujących z naszym państwem.
Furgalski wyjaśnił też dlaczego nie można pójść tropem Ukrainy, gdzie tylko 10 procent kosztów inwestycji związanych z Euro 2012 ma ponieść budżet państwa - To jest jednak inna specyfika. Tamtejszy kapitał może sobie pozwolić, aby nawet cały stadion zafundować. Ukraińcy muszą się tym ratować ponieważ nie mają środków unijnych, a my tak.
Zespół Doradców Gospodarczych TOR jest niezależną firmą consultingową, która specjalizuje się w problematyce różnych aspektów funkcjonowania kolei głównych i przemysłowych, komunikacji miejskiej, polityki transportowej w obszarze transportu szynowego, w tym restrukturyzacji kolei w Polsce oraz inżynierii ruchu i systemów transportu szynowego i drogowego.
Źródło: sport.wp.pl