You are hereWiadomości / Euro 2012: po wizytacji

Euro 2012: po wizytacji


By euro 2012 - Posted on 17 kwiecień 2009

euro2012_logo.jpg

Nie widzę żadnych dużych problemów w Polsce - stwierdził Michel Platini, który przyjechał do Polski z dwudniową wizytą roboczą. - Polska i Ukraina muszą kontynuować swoje wysiłki. 13 maja zostanie wybranych sześć do ośmiu miast, które zorganizują turniej - powiedział. Jednym z kryteriów, które może zdecydować o wyborze poszczególnych miast będą umowy z hotelami na miejsca noclegowe przeznaczone dla tzw. rodziny UEFA, czyli działaczy, sędziów, sponsorów, itp. Przy okazji wizyty delegacji UEFA pojawiło się sporo spekulacji, na temat sznas poszczególnych miast w wyścigu do Euro 2012

- To rzeczywiście stanowi pewien problem - wyjaśnił Platini. - Na Ukrainie hoteli brakuje, a w Polsce są, ale mamy kłopoty z rezerwacją odpowiedniej liczby miejsc. Wiem, że przedstawiciele PZPN i Ministerstwa Sportu i Turystyki w najbliższym czasie planują wizyty w miastach-kandydatach i rozmowy z właścicielami hoteli.

- Oczywiście, że są pewne różnice, choć wiara w to, że się uda oraz atmosfera pracy są równie duże. Polska może m.in. liczyć na pomoc międzynarodową, bez której musi sobie poradzić Ukraina. Na Ukrainie również pojawiają się kłopoty z centrami pobytowymi, ale nikomu nie wolno spocząć na laurach i trzeba kontynuować dotychczasowe wysiłki - powiedział Platini porównując stan przygotowań w Polsce i na Ukrainie.

- Zaprezentowaliśmy prezydentowi UEFA sześć polskich miast i wciąż mamy nadzieję, że wszystkie będą mogły gościć turniej. Pokazaliśmy prezydentowi UEFA dane na temat sytuacji polityczno-ekonomicznej w Polsce. Mogliśmy się pochwalić zaproszeniem naszego kraju do Klubu Platynowego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Pokazuje to, że warto inwestować w Polsce - mówił minister sportu Mirosław Drzewiecki.

Platini po wizytacji placu budowy Stadionu Narodowego powiedział że obiekt jest pięknie położony, będzie można łatwo do niego dojechać, a nawet dojść - tym bardziej że tzw. Fan Zona, czyli strefa miasta wyłączona dla kibiców, powstanie prawdopodobnie na dzisiejszym placu Defilad. W dawnych czasach warszawiacy maszerowali stąd na Stadion Dziesięciolecia przez most Poniatowskiego, co samo w sobie było przeżyciem.

Drzewiecki podkreślił, że Platini i delegacja UEFA, byli pod wrażeniem postępów. – Euro 2012 to największy projekt w historii Polski. Jeśli zostanie zakończony sukcesem to będziemy mieli wykupiony bilet do wszystkich największych rzeczy, jakie będą mogły się wydarzyć. Nie ma lepszej promocji Polski w świecie – stwierdził Drzewiecki. Według ministra o tym, że Euro ma szanse powodzenia świadczy już sam fakt, że 10 mln Polaków deklaruje chęć kupienia biletów na mecze

Podczas rozmów Platiniego w Kijowie obecny był odpowiedzialny w ukraińskim rządzie za Euro wicepremier Iwan Wasiunyk. Platini spotkał się także, na prośbę gospodarzy, z prezydentem Wiktorem Juszczenką. Wspólnie przeprowadzili inspekcję modernizowanego Stadionu Olimpijskiego w Kijowie.

Platini uchylił się od wypowiedzi na temat szans poszczególnych ukraińskich miast, w Warszawie nie powie nic na temat polskich. Podkreślił tylko, że jedynym kryterium jest „najwyższy stopień przygotowania”.

Oznacza to, że pierwotny wybór miast kandydatów przestał mieć znaczenie. Kraków i Chorzów, traktowane długo jako miasta „zapasowe”, a potem „alternatywne”, mają takie same szanse jak Wrocław, Poznań i Gdańsk. Tylko Warszawa może być pewna, że stanie się jednym z miast gospodarzy, ponieważ przewidziano ją jako miejsce inauguracji mistrzostw.

W ciągu niecałych dwóch lat od dnia przyznania nam prawa organizacji Euro 2012 (druga rocznica przypada 18 kwietnia) sytuacja polskich miast się zmieniała w zależności od stopnia zaangażowania ich władz, postępów w pracach legislacyjnych, a potem widocznych gołym okiem postępów na budowach.

Informacji o tym, jakoby Chorzów stracił szansę, nie potwierdza nikt w PZPN, a UEFA w ogóle się na takie tematy nie wypowiada. Spekulacje wynikają nie ze standardu stadionu, ale przede wszystkim z braku wymaganej ilości odpowiednich hoteli w okolicach śląskiej aglomeracji. Ale David Taylor po wizycie na Stadionie Śląskim miał podobno powiedzieć: nie rozumiem, o co tyle szumu. Przecież macie gotowy stadion. O hotelach nie mówił.

Wzrosły znacznie szanse Krakowa przewidywanego początkowo jako miasto rezerwowe i, ewentualnie, miejsce pobytu sędziów. Na Taylorze wywarł wrażenie Wawel i tempo prac na stadionie Wisły. W przeciwieństwie do stadionu Lecha w Poznaniu w Krakowie niczego nie trzeba było poprawiać, a dach nie przeciekał.

Mówi się, że wysokie do niedawna notowania Poznania spadły. Wrocław się trzyma, mimo że nie ma nawet fundamentów stadionu. Podobnie Gdańsk – okno na Skandynawię, historia Westerplatte, „Solidarności”, dom Lecha Wałęsy i Donalda Tuska. Też nie może przegrać.

UEFA ma problem. Niewykluczone, że 12 maja poda nazwy trzech miast gospodarzy z Polski i tyle samo z Ukrainy. Z pozostałymi dwoma poczeka. Im dłużej, tym większe szanse Polski na zorganizowanie Euro 2012 w pięciu miastach. Ukrainie zostałyby trzy.

Źródło: rp.pl, tvp.info








Szukaj na Projekt2012.com.pl

Nawigacja