You are hereWiadomości / Euro 2012 - szansa, czy zagrożenie?
Euro 2012 - szansa, czy zagrożenie?
Spotkania dotyczące Euro 2012 odbywają się nie tylko na Ukrainie. Podczas konferencji "Euro 2012 - szansa, czy zagrożenie?", która została zorganizowana w Warszawie, doświadczeniami z przygotowań do przyszłorocznych mistrzostw Europy dzielili się z polskimi samorządowcami przedstawiciele Austrii i Szwajcarii. Debatowano też nad stanem przygotowań do Euro 2012 w Polsce. Niestety – wnioski nie napawają optymizmem.
Jak mówi zagorzały kibic, były premier, Jan Krzysztof Bielecki, organizacyjnie jesteśmy w stanie zrobić mistrzostwa. - To nie jest aż takie skomplikowane, ale zdaje się, że nikt się tym teraz nie zajmuje. Na razie nie wykonaliśmy nawet pierwszego kroku, sporządzenia master planu. Zamiast dyskutować kilka miesięcy, trzeba szczegółowo rozpisać, kto ma co zrobić i kiedy. To podstawa – twierdzi obecny prezes PKO S.A.
- Przede wszystkim trzeba powołać szefa całego projektu, który będzie miał określony budżet. Na razie w Polsce jest jakiś sztab, ale nie wiadomo czym się zajmuje i czy dysponuje jakimiś funduszami. Z każdym miesiącem ten projekt jest coraz bardziej zagrożony. Ktoś musi zacząć podejmować decyzję. - dodał Bielecki.
Podobnego zdania byli przedstawiciele firm consultingowych, którzy uważają że taka osoba powinna pochodzić z zagranicy, bo "w Polsce są eksperci, którzy nigdy nie wybudowali stadionu". Podkreślano również olbrzymią rolę, jaką w przygotowaniach do Euro 2012 odgrywają samorządy.
Prezes austriackiej agencji Euro 2008 Heinz Palme uważa, że kluczowe dla powodzenia projektu jest ścisła współpraca państw organizujących turniej. Niezbędna jest też polityczna stabilizacja. - W Niemczech i Austrii podczas przygotowań dochodziło do zmiany rządów, ale nie zmieniały się osoby odpowiedzialne za organizację mistrzostw - mówił Palme. W Polsce taki scenariusz jest praktycznie niemożliwy.
Odpowiedzialny za organizację mistrzostw w Zurychu Daniel Rupf opowiadał o problemach, jakie to szwajcarskie miasto miało z budową stadionu. - Z powodu protestu mieszkańców nie powiódł się plan budowy nowego stadionu. Dopiero po referendum w 2005 roku rozpoczęła się przebudowa dotychczasowego obiektu. Przeprowadziliśmy kampanię informacyjną, w której tłumaczyliśmy, jak wielką szansą dla Zurychu są mistrzostwa. Podobna może się nie powtórzyć przez sto lat.
Stadion znajduje się w środku miasta. Obszar wokół obiektu zostanie w czasie mistrzostw całkowicie wyłączony z ruchu. Kibice, którzy przyjadą na mecz samochodami, będą je mogli zostawić na parkingach pod miastem, a na stadion dotrą komunikacją miejską, w ten dzień bezpłatną.
Źródło: sport.pl