You are hereStadiony i miasta Euro 2012 / Gdańsk - Baltic/PGE Arena / Dochodowy stadion w Gdańsku
Dochodowy stadion w Gdańsku
- Nie budujemy stadionu tylko z myślą o Euro 2012, ale także o przyszłości. Poza tym nie będzie on wyłącznie obiektem piłkarskim. Będą się na nim odbywać także wielkie wydarzenia rozrywkowe oraz konferencje – twierdzi Adam Kalata wiceprezes spółki BIEG odpowiedzialnej za realizację inwestycji związanych z Euro.
20 mln zł - tyle mogą wynieść roczne przychody z użytkowania powstającego stadionu - obiekt na siebie zarobi, bo według szacunkowych wyliczeń koszty jego utrzymania wyniosą około 10 mln zł.
Firmy konsultingowe współpracujące z BIEG spodziewają się, że rocznie na stadionie można będzie zorganizować 50-60 konferencji na kilkaset osób każda. Poza salami konferencyjnymi, będzie również funkcjonować biznesklub na 1500 osób oraz 40 lóż VIP-owskich.
- Zainteresowanie już teraz jest tak duże, że po Euro 2012, gdy będzie można zlikwidować część pomieszczeń technicznych, być może zdecydujemy o budowie kolejnych 18 lóż - mówi Ryszard Trykosko, prezes BIEG.
Grzegorz Furgo, właściciel gdańskiej agencji Kontakt, zajmującej się aranżacją koncertów, twierdzi, że nie powinno być problemów ze ściągnięciem wielkich gwiazd na koncerty na gdańskim stadionie. - Jak będzie infrastruktura, będziemy mogli pomyśleć o tym, kogo zaprosić - mówi Furgo. - Na razie w Gdańsku jest bardzo krucho pod względem infrastruktury, która pozwalałaby na organizację naprawdę dużych imprez - ubolewa.
Według założeń konsultantów BIEG, na Baltic Arenie będzie się odbywać tylko jeden koncert rocznie. - To realna liczba, biorąc pod uwagę, że na Euro 2012 powstają też inne stadiony i będzie konkurencja - uważa Adam Kalata.
Wliczając mecze (swoje spotkania będzie na nowym stadionie rozgrywać Lechia), konferencje i koncerty, liczba imprez na letnickim stadionie raczej nie przekroczy stu rocznie. - To norma europejska - twierdzą w BIEG.
Źródło: newsweek.pl