You are hereWiadomości / Rada Ambasadorów Euro 2012
Rada Ambasadorów Euro 2012
Rada Ambasadorów Euro 2012 to nowy pomysł na dodatkowe wsparcie przygotowań do Mistrzostw Europy. Premier Donald Tusk, prezydent Lech Kaczyński, Kazimierz Marcinkiewicz, Zbigniew Boniek razem z innymi byłymi szefami rządu, prezydentami i sportowymi gwiazdami mają wkrótce stanąć w jednym szeregu. Każdy ambasador, wykorzystując swoje nazwisko, możliwości i zagraniczne kontakty, ma promować różne inicjatywy i budować dobrą atmosferę wokół Polski w kontekście Euro 2012.
Na czym ma polegać rola ambasadorów? - Chcielibyśmy, by te osoby pojawiały się na spotkaniach z inwestorami, gdzie będą zapadały konkretne decyzje, podpisywane będą umowy. Obecność takich osobistości znacznie poprawia atmosferę rozmów – mówi minister sportu Mirosław Drzewiecki. Do Rady nie wejdą jednak wszyscy byli premierzy.
Pytany o nazwiska Drzewiecki unika konkretów. - Na pewno Jan Krzysztof Bielecki i Kazimierz Marcinkiewicz - rzuca przykłady. Jarosław Kaczyński, jako osoba która nie interesuje się piłką nożną, ma znacznie mniejsze szanse na zostanie ambasadorem. Inaczej niż - zaznacza Drzewiecki - prezydent Lech Kaczyński, który do Rady Ambasadorów ma być zaproszony.
- Nie chodzi o to, żeby postawić rzędem wszystkich byłych premierów, ale o to, by sięgnąć po tych, którzy mogą swoim autorytetem w różnych miejscach i środowiskach pomóc - tłumaczy Drzewiecki. Według niego bardzo skutecznie pomóc mogą sportowe gwiazdy, szczególnie te, które mieszkały lub mieszkają za granicą - na przykład Zbigniew Boniek.
Były premier Jan Krzysztof Bielecki wskazuje, że pomysł Rady Ambasadorów sprawdził się przy podobnych wydarzeniach za granicą. Dodaje, że do sportowców i polityków dodałby jeszcze znanych ludzi kultury i autorytety z innych dziedzin życia. - Ważne, by byli to ludzie mogący skutecznie lobbować w świecie na rzecz danej idei, nie będąc jednocześnie uwikłani w jej tworzenie. Chodzi zatem o to, by niezależnie od komitetu organizacyjnego - który powinien się składać z fachowców i ekspertów - działała grupa osób promująca przygotowania do Euro i tworząca przychylną atmosferę za granicą - mówi Bielecki.
Podkreśla jednak że, by pomysł wypalił, Rada nie może być zbyt zinstytucjonalizowana. - Ambasadorowie Euro powinni mieć dużą swobodę w działaniach na rzecz tej wielkiej imprezy poprzez uczestnictwo w międzynarodowych konferencjach, wystawach i obecność w mediach - mówi Bielecki.
Aby zapewnić szybkie prace parlamentarne nad przygotowaniami do Euro 2012, w ciągu najbliższych kilku tygodni mają zostać powołane specjalne komisje – zarówno w Sejmie jak i w Senacie. To do nich bezpośrednio będą trafiać wszystkie projekty ustaw, które mają związek z mistrzostwami. - Czas jest bardzo ważny, a np. sama komisja sportu oprócz Euro 2012 zajmuje się kilkoma innymi ważnymi projektami. Lepiej więc, by było gremium, które będzie koncentrować się tylko na Euro - tłumaczy minister Drzewiecki. W skład komisji mają wejść w połowie parlamentarzyści zasiadający obecnie w komisji sportu i w połowie ci, którzy teraz pracują w komisjach do spraw infrastruktury.
Źródło: dziennik.pl